Kontakt
2007-08-01 10:58

Badania ratownicze w Nowej Hucie



Minęło prawie 60 lat od dokonania pierwszych odkryć archeologicznych związanych z budową Huty im. Lenina (dziś im. T. Sendzimira) oraz towarzyszącej Hucie dzielnicy mieszkaniowej – Nowej Huty. Ponad pół wieku! – a przecież wielu z nas pamięta jeszcze „dawne” badania wykopaliskowe, prowadzone naprawdę w trudnych warunkach, bez rozmaitych udogodnień, jakimi dzisiaj dysponują archeolodzy. Wielu z nas pamięta poza tym legendę badań nowohuckich, w której – oprócz wielkich odkryć i ciężkiej pracy – znalazło się też miejsce i dla junaków ze Służby Polsce i dla koparek czyhających na obiekty archeologiczne, na „czerwone kąciki” w hotelach robotniczych i odczyty popularno-oświatowe wygłaszane w lokalach komisji poborowych… Warto też pamiętać i o tym, że przez wykopaliska nowohuckie przewinął się cały zastęp znanych i wybitnych później polskich archeologów, którzy w Nowej Hucie właśnie odbywali swe praktyki studenckie i zaczynali tam swe kariery zawodowe.

Wszystko zaczęło się w roku 1949, kiedy to rozpoczęto budowę linii kolejowej łączącej przyszły Kombinat z Krakowem i z linią kolejową Kraków-Rzeszów oraz budowę dróg dojazdowych na teren przyszłej budowy. Już wówczas dokonano szeregu odkryć, o których powiadomiono krakowskie Muzeum Archeologiczne Polskiej Akademii Umiejętności. Muzeum oddelegowało na teren robót Marię Trzepacz i Andrzeja Żakiego, a następnie Kazimierza Bielenina i Stanisława Buratyńskiego celem prowadzenia kontroli prac ziemnych. W związku z licznymi znaleziskami Muzeum Archeologiczne PAU już w maju 1949 roku przesłało do Ministerstwa Kultury i Sztuki specjalny memoriał zwracający uwagę na skalę potencjalnych zagrożeń. W wyniku tej i innych interwencji w Ministerstwie odbyły się w roku następnym dwie konferencje poświęcone planowanym badaniom ratowniczym i metodyce ich prowadzenia w warunkach wielkiej budowy.

Tymczasem gwałtownie wzrastała ilość odkryć, a nieliczni archeolodzy byli coraz bardziej zaangażowani w prowadzenie szerokich akcji ratowniczych: w roku 1950 rozpoczęły się badania wykopaliskowe w Cle, następnie zakrojone na wielką skalę kilkuletnie prace w Wyciążu; w roku następnym podjęto też wieloletnie prace wykopaliskowe w Mogile, przy budowie Szpitala im. St. Żeromskiego. Stawało się jasne, że możliwości personalne i badawcze krakowskiego Muzeum Archeologicznego są na wyczerpaniu i że dla efektywnego ratowania zabytków nowohuckich konieczne jest powołanie specjalnej placówki wyposażonej w odpowiedni potencjał ludzki, sprzętowy i finansowy. Już we wrześniu 1950 roku utworzono, w ramach badań nad początkami państwa polskiego, „Kierownictwo Prac Wykopaliskowych w Nowej Hucie”, na czele którego stanął Stanisław Buratyński. Lata 1953-1954 to okres, kiedy placówka nowohucka stanowiła Oddział Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie (pod kierunkiem Józefa Marciniaka), a od roku 1955 stała się Oddziałem Muzeum Archeologicznego w Krakowie, której kierownikiem został ponownie St. Buratyński, pełniący tę funkcję aż do swego przejścia na emeryturę w roku 1981.

Uzyskane przez Oddział w Nowej Hucie nowe możliwości pozwoliły na kontynuację i rozszerzenie dotychczas prowadzonych akcji badawczych oraz na podejmowanie nowych zadań. Nie sposób tu wymieniać wszystkie akcje badawcze prowadzone przez nowohucki Oddział MAK. W okresie największego nasilenia prac budowlanych w Nowej Hucie, a więc również największego nasilenia prac wykopaliskowych, czyli do końca lat 70-tych ubiegłego stulecia, przeprowadzono jednak szereg wielkich akcji badawczych, których rezultaty stały się w polskiej archeologii powszechne znane. Do największych należy zaliczyć badania na stanowiskach: Wyciąże, st. 5 (1950-1953, w okolicy torów kolejowych), Mogiła, st. 1 (1951-1963, Szpital im. St. Żeromskiego), Zesławice, st. 21 (1953-1957, rejon cegielni), Pleszów – kompleks stanowisk 17-20 (1953-1979, w części określanej jako Meksyk), Mogiła-Kopiec Wandy, st. 55 (1962-1966), Mogiła, st. 62 (1966-1970).

Wiele odkrytych materiałów zyskało znaczenie swoistych reperów naukowych. To właśnie odkrycia nowohuckie przyczyniły się do tego, że powstały takie terminy, jak grupa wyciąsko-złotnicka i pleszowska kultury lendzielskiej, grupa zesławicka kultury ceramiki promienistej, czy grupa pleszowska kultury mierzanowickiej. Zakres prowadzonych prac terenowych, ilość odkrytych i przebadanych stanowisk, a także zaawansowanie – pomimo nawału wykopalisk – opracowań wydobytych materiałów spowodowały, że Oddział w Nowej Hucie od dawna traktowany był (i jest) w polskim środowisku archeologicznym jako odrębna placówka o własnym, wybitnym dorobku, a obszar Nowej Huty jako jeden z najlepiej przebadanych archeologicznie obszarów w kraju. Warto przy tym pamiętać, że dokonano tego w sumie przy stosowaniu w terenie bardzo skromnych środków technicznych, bazując na pracy fizycznej, w ogromnym tempie i dokumentując w związku z tym znaleziska czasami w sposób daleki od ideału.

W latach 70-tych tempo i zakres szeregu inwestycji na terenie Nowej Huty i Kombinatu znacznie spadły. Ilość niezbędnych interwencji archeologicznych zmniejszyła się wręcz do pojedynczych przypadków; najbardziej spektakularną akcją, oprócz kilku drobniejszych, o typowo ratowniczym charakterze, były badania ratownicze związane z budową zaplecza budowlanego przy wznoszonej Oczyszczalni Ścieków nr II przy kanale Suchy Jar w Branicach (st. 76). W związku z taką sytuacją inna działalność terenowa Oddziału mogła więc zostać ukierunkowana w większym, niż uprzednio stopniu, na realizację badań planowych, związanych z rozwiązywaniem określonych problemów naukowych. W tym kontekście należy tu wymienić przede wszystkim kilkuletnie badania wykopaliskowe na stanowisku 41 w Krzesławicach (1981-1987). Oprócz osadnictwa neolitycznego odsłonięto tam przede wszystkim osadę grupy tynieckiej kultury lateńskiej, będącą ważnym ogniwem sieci osadnictwa celtyckiego w okolicach Krakowa. W roku 1988 wznowiono prace wykopaliskowe na badanym ratowniczo w latach 50-tych stanowisku 5 w Wyciążu. Badania te miały na celu uzyskanie orientacji co do rozplanowania obiektów kultury łużyckiej i grupy tynieckiej w zachowanej części stanowiska. Trwały one kilka lat, a ich wyniki zostały wykorzystane przy analizie osadnictwa ludności kultury łużyckiej na terenie Nowej Huty i na nowej wystawie stałej w Muzeum Archeologicznym w Krakowie. Podobnie niewielki zasięg miały też kilkuletnie badania wykopaliskowe w Cle, rozpoczęte w roku 1997. Prace te podjęto z myślą o weryfikacji wyników badań z lat 50-tych, w celu uzupełnienia danych dotyczących osadnictwa, głównie neolitycznego, o nowe szczegóły.

Zmniejszenie nasilenia prac terenowych pozwoliło na uporządkowanie opracowań wydobytych materiałów, podjęto też działania mające na celu inwentaryzację stanu zasobów archeologicznych na terenie Nowej Huty. Przeprowadzono zatem na terenie dzielnicy systematyczne badania poszukiwawcze, które pozwoliły na weryfikację znanych i rejestrację nowo odkrytych stanowisk archeologicznych. Pierwsza taka akcja, ukończona w 1988 roku, powiększyła ilość odkrytych stanowisk archeologicznych do 125. Mapa tych stanowisk jest najlepszym symbolem terenowych osiągnięć Oddziału, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę, że niemal połowę z tych stanowisk badano wykopaliskowo, w tym kilkanaście na dużą skalę. Dziś z omawianego obszaru znamy w sumie 135 stanowisk archeologicznych.
Podjęto też nowe opracowania materiałów, w tym szereg większych zamierzeń. Korzystną okolicznością dla realizacji tego przedsięwzięcia stało się powstanie własnej, redagowanej przez Oddział, serii wydawniczej pt. Materiały Archeologiczne Nowej Huty, wydawanej od roku 1968. Należy jednak wyraźnie podkreślić, że opracowania wydobywanych materiałów były prowadzone na bieżąco przez cały czas, nawet podczas największego natężenia prac terenowych, przynajmniej w odniesieniu do wybranych zagadnień naukowych. Wymownym dowodem są liczne publikacje oparte o materiały nowohuckie (ponad 350 pozycji), a także konferencje naukowe, organizowane lub współorganizowane przez Oddział nowohucki, na których problematyka materiałów z Nowej Huty była głównym przedmiotem obrad. Podejmowano też wespół z innymi instytucjami (Instytut Archeologii UJ, Instytut Botaniki PAN, Zakład Geografii Fizycznej PAN) wspólne interdyscyplinarne akcje badawcze, jak na przykład badania nad rozwojem osadnictwa neolitycznego w okolicach Pleszowa wraz z rekonstrukcją odkształceń w środowisku naturalnym oraz wzajemnych interakcji środowiska przyrodniczego i osadnictwa. Podsumowaniem badań nad neolitem Nowej Huty stało się opracowanie M. Godłowskiej (1976), dotyczące rekonstrukcji rozwoju osadnictwa neolitycznego na tym terenie. Pojawiły się następne opracowania, wśród których trzeba wskazać na całą serię prac M. Kaczanowskiej dotyczących krzemieniarstwa neolitycznego (por. np. Kaczanowska M. 1982/1983).
Podjęto też wysiłek opracowania materiałów z dużych ważnych stanowisk nowohuckich, zwłaszcza że w ciągu dziesięcioleci wzmożonych prac terenowych nagromadziły się w tym zakresie spore zaległości. Na warsztat wzięto przede wszystkim największe z badanych w Nowej Hucie stanowisk, a więc Pleszów 17-20 (materiały kultury łużyckiej), Mogiła 55 (materiały kultury trzcinieckiej i łużyckiej) i 62 (materiały kultury łużyckiej) oraz Krzesławice 41 (materiały grupy tynieckiej). W efekcie uzyskano niezwykle interesujące dane dotyczące obrazu i chronologii osadnictwa ludności kultury trzcinieckiej w zachodniej Małopolsce, a także wiarygodną interpretację objaśniającą mechanizm przemian kulturowych pomiędzy osadnictwem ludności kultur trzcinieckiej i łużyckiej, interpretację zamykającą wieloletnią dyskusję na ten temat, toczoną w literaturze przedmiotu. Opracowanie materiałów kultury trzcinieckiej spod Kopca Wandy w Nowej Hucie stało się ponadto jednym z głównych fundamentów szerszego opracowania monografii kultury trzcinieckiej w zachodniej Małopolsce (Górski J. 2003).

Drugim bardzo spektakularnym osiągnięciem Oddziału Muzeum w Nowej Hucie stało się – jak już wspomniano wyżej – opracowanie osadnictwa celtyckiego na tym terenie, wykonane w oparciu o materiały z osady grupy tynieckiej badanej na stanowisku 41 w Krzesławicach (Poleska P. 2003).
Sporo wiadomo już na temat osadnictwa ludności kultury łużyckiej, dzięki pracom M. Bazielich (1992, 1993) i J. Rydzewskiego (1991, 1992, 1995), wiele jednak można jeszcze oczekiwać po czekającym na swą kolej opracowaniu opublikowanych już materiałów tej kultury z wielkiego stanowiska w Pleszowie. Kolejne opracowania, nad którymi pracują obecnie pracownicy Oddziału, poświęcone są materiałom kultury ceramiki promienistej, niezwykle bogatemu osadnictwu ludności kultury przeworskiej oraz początkom osadnictwa słowiańskiego i początkom istniejących obecnie wsi.

Powodzenie każdych badań ratowniczych, prowadzonych w związku z pracami ziemnymi wynikającymi z różnych przedsięwzięć przemysłowych, czy budowlanych, w dużym stopniu zależy od wzajemnych relacji na linii: archeologia – realizacja inwestycji. Charakter tych relacji zawsze miał ogromne znaczenie, zwłaszcza w czasach, gdy nie istniał odpowiedni zapis ustawowy, tak jak jest to dopiero od niedawna, wymuszający na inwestorze sfinansowanie badań wykopaliskowych, jeśli ich przeprowadzenie jest konieczne. Historia badań ratowniczych na terenie Nowej Huty pokazuje, że od początku tych badań obie strony potrafiły znaleźć wspólny język. Rozważając naszkicowany wyżej przegląd osiągnięć Oddziału MAK w Nowej Hucie, dokonanych w ciągu kilkudziesięciu lat pracy „na pierwszej linii frontu”, trzeba stale pamiętać, że jakakolwiek placówka archeologiczna nie byłaby w stanie osiągnąć takich wyników, jakie składają się na dorobek Oddziału MAK w Nowej Hucie, gdyby nie życzliwy stosunek Dyrekcji Kombinatu do badań wykopaliskowych. Już w roku 1949 Muzeum Archeologiczne PAU otrzymało plan I fazy budowy osiedla mieszkaniowego, aby móc właściwie zaplanować badania. Przez wszystkie lata prac ratowniczych, zwłaszcza w ich pierwszym etapie, na porządku dziennym były akcje doraźnej pomocy ekipom wykopaliskowym w postaci nieodpłatnego użyczenia sprzętu budowlanego, przydzieleniu darmowej siły roboczej (słynni junacy z SP), czy materiałów potrzebnych na wykopie. Z początkiem lat sześćdziesiątych współpraca ta została sformalizowana poprzez zawarcie specjalnej umowy pomiędzy Muzeum Archeologicznym w Krakowie a Dyrekcją Kombinatu. Na jej podstawie Muzeum otrzymywało corocznie sporą sumę na prace wykopaliskowe (w latach 70-tych nawet do 700 tysięcy złotych, co stanowiło równowartość 15 etatów), Dyrekcja Kombinatu wydała szereg instrukcji dla wykonawców prac ziemnych, określających prawidłowy sposób postępowania w przypadku natrafienia na zabytki i obiekty zabytkowe i nakazujący natychmiastowe powiadamianie Muzeum o dokonanych odkryciach. Dodatkowo Kombinat finansował publikację wydawnictw Oddziału (kolejne tomy rocznika Materiały Archeologiczne Nowej Huty oraz kilka publikacji zwartych). Muzeum ze swej strony starało się wywiązywać z badań możliwie szybko, rewanżowało się też prowadzeniem akcji odczytów popularno-naukowych dla załogi Kombinatu, a także urządzaniem różnych okolicznościowych wystaw, m.in. początkowo we wspomnianych wyżej „czerwonych kącikach” w hotelach robotniczych, w domach kultury, na mieście, a także – na wyraźne życzenie – w siedzibie Dyrekcji Huty. Pomoc Kombinatu dla Muzeum trwała do drugiej połowy lat 80-tych; odmowa dalszego finansowania badań i publikacji Oddziału była jedną z pierwszych decyzji nowego Samorządu Robotniczego po przesileniu w 1989 roku. Wtedy też upadł projekt (już bardzo zaawansowany) urządzenia dla Oddziału, na koszt Kombinatu, odpowiedniej siedziby, gdzie znaleźć się miały – oprócz pracowni naukowych – magazyny i sale wystawowe.

Chociaż pierwszym i najważniejszym zadaniem placówki nowohuckiej było (i jest) prowadzenie badań ratowniczych na terenie Kombinatu i Dzielnicy, podlegała ona cały czas (i podlega nadal) rygorom placówki muzealnej. Oznaczało to konieczność ciągłego prowadzenia wszelkich prac związanych z przyjmowaniem – pomimo braku odpowiedniego lokalu – materiałów zabytkowych na stan posiadania Muzeum oraz prac inwentaryzacyjnych. Jest rzeczą godną uwagi, że te obowiązki pracownicy Oddziału zawsze wykonywali i wykonują na bieżąco; pod tym względem Oddział w Nowej Hucie tradycyjnie już wyprzedza pozostałe działy Muzeum, pomimo wielkich trudności z magazynowaniem materiałów zabytkowych. Zbiory Oddziału liczą dziś w sumie ponad 147 tysięcy muzealiów przechowywanych w ponad 11 tysiącach pudeł standardowych, w tym ponad 33 tysiące zabytków o wartości ekspozycyjnej. Właściwy dla każdej placówki muzealnej obowiązek opracowywania zbiorów Oddział nowohucki realizuje przygotowując co roku kolejny tom własnego rocznika. Obok działalności czysto naukowej pracownicy Oddziału spełniają także inną powinność muzealną, mianowicie działalność popularyzatorską. Nie mogąc przez wiele lat urządzić dla społeczeństwa Nowej Huty własnej stałej wystawy obrazującej pradzieje Dzielnicy, po otwarciu się odpowiednich możliwości przygotowano dwie niewielkie wystawy tematyczne w zabytkowym branickim Lamusie. Własny program lekcji muzealnych, programy edukacyjne, cieszące się coraz większą popularnością festyny archeologiczne w Branicach – to dobre i uznane „znaki firmowe” Oddziału. Realizowany przy tym program archeologii doświadczalnej (eksperymenty związane z wykonywaniem i wypalaniem naczyń ceramicznych, tradycyjne uprawy rolne), projektowana ścieżka dydaktyczna w branickim parku – to wszystko składa się na obraz nowoczesnej placówki naukowo-oświatowej, silnej ambicją pracujących w niej ludzi.
Kończąc te uwagi o badaniach ratowniczych w Nowej Hucie przyznajmy, że ten przegląd historii nowohuckiego Oddziału Muzeum Archeologicznego w Krakowie jest pełen osobistych poniekąd wspomnień (autora, który kierował Oddziałem w latach 1981-1995, a także innych osób), opatrzony pewną sentymentalną nutą. Wiążą się z tą historią ludzie, których los potoczył się różnie: niektórzy trwali z Oddziałem cały czas, niektórzy poszli własną zawodową drogą, niektórych już w ogóle nie ma, a niektórzy – ci młodsi – tworzą teraz (pod kierunkiem nowego szefa, dr Jacka Górskiego) nową historię tej placówki, która od niedawna znajduje się już w swej nowej siedzibie. Ci młodsi patrzą być może na tę historię nieco inaczej, bez zbędnych sentymentów: pionierski charakter pierwszych lat tych badań, prowadzonych w często niezrozumiałej dla nich atmosferze dokonywania rzeczy wielkich na miarę epoki (jak to wówczas rozumiano) – to niepotrzebny balast, którym nie bardzo można tłumaczyć istnienia poważnych nieraz braków w dokumentacji terenowej. Patrząc zaś z dzisiejszej perspektywy badań ratowniczych – cóż znaczą owe dziesiątki arów przekopanych w ciągu jednego sezonu w Nowej Hucie, będące symbolem rozmachu badawczego – w porównaniu z codziennym dniem wykopalisk na trasie budowy autostrady A-4?

Jacek Rydzewski




Literatura


Bazielich M.
1992 Osada kultury łużyckiej w Nowej Hucie-Mogile na stan. 62. Część I – materiały,
„Materiały Archeologiczne Nowej Huty”, t. XV, s. 73-137.
1993 Osada kultury łużyckiej w Nowej Hucie-Mogile na stan. 62. Cz. II,
„Materiały Archeologiczne Nowej Huty”, t. XVI, s. 103-146.
Godłowska M.
1976 Próba rekonstrukcji rozwoju osadnictwa neolitycznego w rejonie Nowej Huty, „Materiały Archeologiczne Nowej Huty”, t. V, s. 7-180.
Górski J.
2003 Datowanie i zróżnicowanie wewnętrzne kultury trzcinieckiej na lessach Niecki
Nidziańskiej, Kraków (maszynopis pracy doktorskiej).
Kaczanowska M.
1982/1983 Z badań nad przemysłem krzemieniarskim kultury ceramiki promienistej, „Acta Archaeologica Carpathica”, t. XXII, s. 65-95.
Poleska P.
2003 Celtycki mikroregion osadniczy w regionie podkrakowskim, Kraków (maszynopis pracy doktorskiej).

Rydzewski J.
1991 Początki kultury łużyckiej w okolicach Krakowa [w:] Anfänge der Urnenfelderkulturen
In Europa, „Archaeologia Interregionalis”, t. 13, Warszawa, s. 247-263.
1992 Organizacja sieci osadniczej ludności kultury łużyckiej na terenie Nowej Huty [w:]
Problemy badań nad osadnictwem pradziejowym, Wrocław, s. 177-185.
1995 Osadnictwo ludności grupy górnośląsko-małopolskiej kultury łużyckiej w rejonie
Nowej Huty. Aspekty demograficzne, „Śląskie Prace Prahistoryczne”, t. 4, s. 169-180.



Zestawienie wcześniejszych (do roku 1988) publikacji dotyczących opracowań materiałów z badań w Nowej Hucie znajduje się w pracach:

Bazielich M.
1983 Trzydzieści lat badań Oddziału Muzeum Archeologicznego w Nowej Hucie,
„Materiały Archeologiczne Nowej Huty”, t. VII, s. 75-99.
Rydzewski J.
1989 Czterdziestolecie badań archeologicznych w Nowej Hucie, „Materiały Archeologiczne
Nowej Huty”, t. XIII, s. 7-10 (tam Aneks opracowany przez M. Bazielich).



Cło
Cło
Cło i piec garncarski
Cło i piec garncarski
"Meksyk"
"Meksyk"
Pleszów
Pleszów
Wizytacja w Pleszowie
Wizytacja w Pleszowie
Pleszów
Pleszów
Wyciąże
Wyciąże
Cło
Cło
Cło
Cło
Mapa dawnego osadnictwa
Mapa dawnego osadnictwa
Pawilon w Wyciążu
Pawilon w Wyciążu
Doświadczenia
Doświadczenia

do góry drukuj