Starodawna Ukraina stanowiła przestrzeń nie mniej fantastyczną

aniżeli opisana przez Augustyna Etiopia.

Jurij Andruchowycz

 

Od 10 lutego do 10 czerwca 2018 r. na sandomierskim zamku, który jest siedzibą Muzeum Okręgowego w Sandomierzu, można zobaczyć wystawę „Ukraina przed wiekami”. Została ona przygotowana ze znalezisk przypadkowych i materiałów z wykopalisk, które przekazywali do krakowskiego Muzeum Archeologicznego od połowy XIX w. po II wojnę światową Polacy mieszkający na Wołyniu, Rusi Czerwonej, Podolu, Bracławszczyźnie i Kijowszczyźnie oraz prowadzący tam badania uczeni z Krakowa.

Na wystawie pokazane są dzieła ręki ludzkiej z okresu obejmującego sześć tysiącleci – od zaskakujących urodą zabytków protocywilizacji trypolskiej i neolitycznego oręża kamiennego, przez ozdoby i broń z epoki brązu, antyczną ceramikę z Pantikapajonu, przedmioty należące niegdyś do Scytów, Sarmatów, Gotów i Połowców oraz bogactwo wytworów kultury staroruskiej, po pamiątki późnośredniowieczne i nowożytne. Ekspozycję dopełniają niemal artystyczne ilustracje z dziewiętnastowiecznych publikacji archeologicznych oraz krótkie teksty wzbogacone cytatami obficie zaczerpniętymi z dzieł dawnych autorów: Herodota, Jordanesa, Nestora i innych.

„Ukraina przed wiekami” mnogością zabytków nawiązuje do upodobań sprzed stulecia, kiedy ekspozycje dalekie były od minimalizmu. Swym niemal monochromatyzmem przywodzi na myśl wiekowe fotografie. Pokazując na sposób retro „konkrety” z przeszłości powinna dać oddech od wszechogarniającej mody na wirtualizację. Przypomina o ludziach, którzy już odeszli, ale przyczynili się do poszerzenia wiedzy o pradziejach i średniowieczu ziem nad Dniestrem i Dnieprem, współtworząc archeologię Ukrainy. Zaznajamia nas z różnorodnością i bogactwem kulturowym wielkiego sąsiada Polski, którego obywateli spotykamy codziennie – przynajmniej w większych polskich miastach – w miejscach pracy, czy też w środkach transportu publicznego.

 

Radosław Liwoch