II Krakowski Festyn Archeologiczny
pt. Co do garnka włożyć?
Dnia 29 czerwca 2002 r. nowohucki Oddział Muzeum
Archeologicznego w Krakowie zorganizował na terenie
Ośrodka Magazynowo-Studyjnego w
Branicach II Krakowski Festyn Archeologiczny, tym razem pod
hasłem
Co do garnka włożyć? Festyn ten towarzyszył
otwarciu drugiej części urządzonej przez Oddział w renesansowym
Lamusie
wystawy stałej,
poświęconej pradziejowemu rzemiosłu garncarskiemu.
Przy organizacji festynu wykorzystano doświadczenia z podobnej
- bardzo dobrze odebranej przez uczestników i gości -
imprezy z poprzedniego roku, wzbogacając
ją o nowe elementy popularyzujące pracę archeologów. Tak więc,
oprócz zorganizowania warsztatów, gdzie można było spróbować sił
w lepieniu nowych (ręcznie i na kole garncarskim) naczyń i w
sklejaniu naczyń rozbitych, oraz przypatrzeć się, jak praca taka
wygląda w wykonaniu fachowców (swoje stoiska mieli zaproszeni
rzemieślnicy), czy prowadzenia wypału naczyń w palenisku i w
piecu garncarskim, przygotowano przede wszystkim możliwość
wzięcia udziału w "prawdziwych" wykopaliskach. Przygotowano
specjalny wykop, w którym spreparowano kilka obiektów
archeologicznych wraz z materiałem zabytkowym (dawało to
stuprocentową gwarancję dokonania odkryć!). Powodzenie tej zabawy
przeszło najśmielsze oczekiwania. Na terenie wykopu wszystko
wyglądało tak, jak na prawdziwych wykopaliskach. Uczestnicy prac
(głównie dzieci i młodzież) eksplorowali - pod nadzorem
archeologów - obiekty, następnie prowadzili prawdziwą
dokumentację badań (opis, rysunki). Chętnych było tak wielu, że
żałowaliśmy, że został przygotowany tylko jeden wykop!
Podobnie jak w zeszłym roku, na festynie pojawili się licznie
goście z pradziejów: przybyła więc ponownie przedstawicielka
neolitycznej kultury trypolskiej w towarzystwie grubo młodszej od
siebie (w sensie chronologicznym oczywiście) scytyjskiej
księżniczki, nie zapomniała o nas rodzina Celta z Krzesławic oraz
drużyna wojów wczesnośredniowiecznych "Krak" wraz z rodzinami.
Liczniej pojawili się Rzymianie, tym razem z niewiastą, natomiast
po raz pierwszy pojawiła się w Branicach młoda Egipcjanka.
Oprócz tematyki związanej z rzemiosłem garncarskim na festynie
zajęto się także - zgodnie z hasłem imprezy - zdobywaniem i
przygotowywaniem pożywienia. Pracownicy Oddziału na wiosnę
przygotowali niewielkie poletko, które zostało obsiane pszenicą.
Podczas festynu można więc było wypróbować skuteczność
krzemiennych i brązowych sierpów. Ziarno można było następnie
eksperymentalnie zemleć na żarnach i w efekcie upiec na
rozgrzanym kamieniu dość przaśne placki. Poza eksperymentami
naukowymi z zakresu archeologii doświadczalnej, organizatorzy
zadbali o mniej kłopotliwe w pozyskiwaniu potrawy, z których
uczestnicy festynu chętnie korzystali. Były to kiełbaski, bigos,
napoje mleczne i inne smakołyki, dostarczone przez łaskawych
dobroczyńców imprezy. W sumie festyn był w opinii tak
organizatorów, jak i uczestników, bardzo udany, do czego
przyczyniła się też i piękna pogoda.
Jacek Rydzewski
Otwarcie II Festynu w Branicach
|
Goście z pradziejów
|
Starzy znajomi
|
Za mundurem...
|
Rozmowy na szczycie
|
Goście z Mogiły
|
Badania....
|
Badania...
|
Wykopaliska
|
Oświaty kaganek...
|
Empiria
|
Zajęcia domowe
|
Sztuka lepienia
|
Sztuka lepienia
|
Bednarz
|
Wiking-kobieta
|
Kowal
|
Niezgodność czasu
|
Rzut oka w przyszłość
|
Sprawiedliwość
|
Wymiana poglądów
|