31 maja 2008 r. w scenerii zabytkowego dworu i towarzyszących mu zabudowań na terenach parku w Nowej Hucie-Branicach, odbył się 6. Krakowski Piknik Archeologiczny zorganizowany przez nasze Muzeum.
Tegoroczna edycja „Z życia budowniczych kopca Wandy” była poświęcona życiu Słowian w VIII-X w. Od sobotniego poranka obiekt w Branicach zaczął tętnić życiem. Kolejne grupy zaproszone przez nas do prezentowania swoich umiejętności, zaczęły instalować się na terenie parku. Już godzinę przed rozpoczęciem imprezy zaczęli przybywać pierwsi goście. Napływali tłumnie przez cały dzień i do końca imprezy, naliczyliśmy 1200-1300 osób. Tylu osób jednocześnie w Branicach nie było jeszcze nigdy. Miarą tego jest fakt, że w niektórych miejscach trawa została wydeptana do gołej ziemi. Dla nas jest to widok bardzo satysfakcjonujący – świadczy o tym, że przygotowania nie poszły na marne. Trawa niedługo odrośnie… Przez cały dzień towarzyszyła nam piękna, słoneczna pogoda.
Atrakcji było co niemiara – wszyscy bawili się świetnie, a przy okazji poznali tajniki życia w odległej przeszłości. Na obleganych stoiskach rzemieślniczych można było popracować – wytoczyć naczynie na kole garncarskich (J. Głuszek) lub w ręku (A. Piwowarczyk i G. Wawrzeń), upleść powróz (M. Skubisz), wykuć żelazny przedmiot u kowala (M. Kabaciński) i tkaczki (w wiosce Drużyny Wojów). Licznie zasięgano porad lekarskich u cyrulika (Ryszard Gryglewski i )
Pod okiem pracowników Muzeum można było wziąć udział w zaimprowizowanych badaniach wykopaliskowych, własnoręcznie wykopać z ziemi „zabytki” (I. Wójcik i R. Liwach), zrekonstruować rozbite naczynia (R. Wójtowicz) i spróbować swych sił konserwując zabytki metalowe przy użyciu profesjonalnych narzędzi (A. Dyga i A. Hawrylak). Czynny był piec garncarski (kopia prahistorycznego obiektu sprzed 1700 lat), przy którym J. Rodak zapoznawała uczestników z technikami wypału naczyń. Przez cały czas zwiedzano tzw. lamus – renesansową rezydencję obronną Branickich. Z walorami historycznymi obiektu zapoznawała zebranych A. Kolasa a po wystawie archeologicznej, prezentującej garncarstwo prahistoryczne i średniowieczne, oprowadzały M. Kaczanowska i A. Poleska.
Cały czas odbywały się prahistoryczne żniwa - przy pomocy kopii krzemiennych sierpów żęto zboże, a następnie rozcierano je na kamiennych żarnach (J. Bober). Uczestnicy pikniku próbowali też strzelania z łuku i rzutu oszczepem do celu (Drużyna Raróg i T. Morański).
Wiele atrakcji przygotowała Drużyna Wojów Wiślańskich „Krak”. Był pokaz wczesnośredniowiecznych strojów z różnych zakątków Europy, inscenizacje walk i zwyczajów średniowiecznych, pokazy szyków bojowych i zwiedzanie obozu Drużyny Wojów Wiślanych „Krak”. Niejeden z uczestników Pikniku nakładał żelazny hełm, kolczugę czy zbroję, rozmawiał z białogłowami o życiu przed wiekami. Kulminacyjnym punktem imprezy było rozpalenie stosu ciałopalnego. Drużynnicy z Kraka, przy zawodzeniu płaczek, ponieśli na marach ciało zmarłego wojewody i po odprawieniu obrzędów, ułożyli je na stosie, który wkrótce zapłonął. Rytualne potyczki wojów obok stosu trwały krótko – okuci w żelazo ludzie przegrali zmagania z wysoką temperaturą. Miejsce tego pochówku zostanie wykorzystane do badań eksperymentalnych.
Stowarzyszenie Celtica obok swego namiotu prezentowało umiejętności znane Celtom zamieszkującym tereny Nowej Huty.
Dużą popularnością cieszyły się również atrakcyjne zabawy i konkursy (np. rysowanie impresji z pikniku na asfalcie i papierze, wygryzanie w waflach kształtu miecza, tarczy a nawet obronnej wieży – E. Kubica-Kabacińska).
Nie zabrakło pamiątek – działał sklepik muzealny, sprzedawano rękodzieło - hafty inspirowane motywami celtyckimi i średniowiecznymi; stoisko z zabawkami i wyrobami etnograficznymi prowadziła R. Wollny. Niejeden uczestnik pikniku opuszczał Branice z własnoręcznie wykonanym naczyniem glinianym, kawałkiem własnoręcznie zrobionego sznurka czy znalezionym w ziemi przedmiotem.
Uczestniczyło kilka grup zorganizowanych, min. repatrianci z Kazachstanu (grupa zorganizowana przez Polską Akcję Humanitarną; gimnazjaliści z Rzeszowa pod opieką A. Wach; młodzież z Gimnazjum 39 w Krakowie, pod opieką K. Kwasa). Dziękujemy wszystkim, którzy odwiedzili nas w Branicach i zapraszamy za rok, na następny Piknik.
Podziękowania
Składamy wielkie podziękowania Patronom medialnym imprezy:
Redakcji Dziennika Polskiego (szczególnie redaktorom Maciejowi Kwaśniewskiemu i Włodzimierzowi Juraszowi),
Redakcji Radia Kraków S.A. i redakcji Głosu – Tygodnika Nowohuckiego (szczególnie p. redaktor Krystynie Lenczowskiej).
Szczególną wdzięczność winniśmy Pani Redaktor
Dagmarze Merecik, która w programie „Warto wiedzieć…” (Telewizja Regionalna Kraków S.A.) zaprezentowała niezwykle intrygujące i zachęcające zawiadomienie o naszej imprezie.
Informacje o Pikniku Archeologicznym zamieszczono również w Gazecie Wyborczej (podziękowania dla p. Radłowskiej-Konik) i Gazecie Krakowskiej.
Wdzięczni jesteśmy rozgłośniom radiowym Vox, ESKA, ESKA-Rock, Bis. Na ich antenach również ukazywały się informacje o organizowanej przez nas imprezie.
Informacje rozpowszechnił też przez swoja bazę danych Małopolski Instytut Kultury.
Jacek Górski