Kontakt
2008-06-24 13:00

V Noc Muzeów w Krakowie



Dnia 16 maja (a właściwie w nocy z 16 na 17 maja) 2008 roku odbyła się w Krakowie już po raz piąty tradycyjna Noc Muzeów. Tak więc pierwszy, skromny jubileusz. Zgodnie z ubiegłoroczną uchwałą Stałej Konferecji Dyrektorów Muzeów Krakowskich, by każdorazowo uroczysta inauguracja tej imprezy odbywała się w innym muzeum, w tym roku zaszczyt ten przypadł Muzeum Archidiecezjalnemu. O godzinie 19.00 na pięknym dziedzińcu gmachu przy ul. Kanoniczej powitał nas Dyrektor tegoż Muzeum, ks. prof. Andrzej Nowobilski, następnie wygłoszono stosowne przemówienia (w imieniu Stałej Konferencji prof. Stanisław Waltoś, a w imieniu Prezydenta miasta Krakowa Dyrektor Wydziału Kultury i Dziedzictwa Narodowego UMK Stanisław Dziedzic). Potem wszyscy obecni (głównie dyrektorzy muzeów) szybko rozjechali się do swoich placówek, by zdążyć przed otwarciem muzealnych bram.

Pomimo nienajlepszej pogody (ciemną nocą już dobrze padało) publiczność dopisała. Do naszego Muzeum kolejka ustawiała się od wejścia na wystawy wzdłuż ul. Poselskiej aż po ul. Grodzką, a w sumie odwiedziło nas ponad 3500 osób! Padł więc u nas kolejny rekord.

W roku bieżącym, z uwagi na 90-tą rocznicę odzyskania niepodległości, na posiedzeniu Stałej Konferecji przyjęto, że każde muzeum przygotuje na tę noc jakiś akcent „niepodległościowy”. W przypadku naszego Muzeum takich akcentów w naszych zbiorach brak, niemniej przygotowaliśmy coś ekstra, niespodziankę dla publiczności, w postaci małej wystawki pt. U źródeł sztuki. Znaleziska z Jaskini Maszyckiej. Wystawka ta przedstawiała zdobione groty włóczni z kości renifera, zdobione geometrycznymi nacięciami. Okazy te stanowią najstarsze na ziemiach Polski świadectwo obecności sztuki w życiu ludzi paleolitycznych, datowane są na mniej więcej 15 tysięcy lat p.n.e. Ponadto otwarliśmy do zwiedzania wszystkie nasze wystawy stałe i czasowe.

Dodatkową atrakcją w naszym Muzeum był koncert zespołu „Sinfonietta Cracovia”. zgromadził on ok. 150 słuchaczy, co – wziąwszy pod uwagę pechowy deszcz – i tak stanowiło znaczną grupę zdeterminowanych melomanów.

A w ogóle w Krakowie panowała znów wspaniała atmosfera towarzysząca ludziom biegnącym po całym mieście od muzeum do muzeum. Do zobaczenia za rok!

Jacek Rydzewski

1
1
2
2
3
3
4
4
5
5
6
6
7
7
8
8
9
9
10
10
11
11
12
12
do góry drukuj